Twoja przeglądarka nie obsługuje technologii Flash

Rekomendacje:

Jesteśmy bardzo zadowoleni z naszej współpracy z klubikiem Mały Odkrywca. Nasz synek Franio uczęszczał do klubiku przez 10 miesięcy. Na początku jak każdy rodzic mieliśmy obawy czy nasz mały synek odnajdzie się w klubikowej rzeczywistości, czy znajdzie tam namiastkę domowej atmosfery i ciepła. I nie zawiedliśmy się. Wyprawy do klubiku były dla Franka wspaniałą przygodą. Panie opiekujące się naszym synkiem okazały się bardzo troskliwe i serdeczne. Z radością obserwowaliśmy jak nasz synek staje się coraz bardziej samodzielny i pewny siebie. Franio rozwijał w klubiku umiejętności plastyczne i muzyczne, doskonalił technikę samodzielnego jedzenia, poznawał formy grzecznościowe i zasady zabawy w grupie rówieśników. Opiekujące się Franiem ciocie wykazały dużo empatii w podejściu do naszego syna. Informowały nas na bieżąco o postępach Frania, o tym jak minął dzień. Kolejną zaletą klubiku są z pewnością małe grupy i doskonała lokalizacja, kameralna willa z ogrodem na Starej Ochocie.

Serdeczna atmosfera klubiku oraz widoczne postępy naszego syna dawały nam poczucie, że to właściwe miejsce dla naszego dziecka.

Monika Mossakowska-Biało
Paweł Biało

***

Od początku mieliśmy pewność, że wolimy wysłać Polę do żłobka, zamiast zostawiać ją z niańką w domu. Z wielu różnych powodów. Niezależnie od tejże pewności, wysłaniu córki do klubiku towarzyszyło mnóstwo wątpliwości. Jak będzie z chorobami? Jak się zaaklimatyzuje (taka delikatna i wrażliwa)? Czy będzie tam szczęśliwa? Czy ktoś ją tam przytuli jak będzie jej smutno? Czy będziemy mieli wpływ na kształt i funkcjonowanie miejsca, w którym ma spędzać kilka godzin dziennie? Całe szczęście nasze obawy okazały się przedwczesne. Proces adaptacji przebiegał zdumiewająco spokojnie - został specjalnie dostosowany do naszych potrzeb, wydłużony i zindywidualizowany. Pola dostała się pod skrzydła przecudownej cioci Kasi, która hołubiła ją z wielką czułością (gdy któregoś dnia Pola nie chciała zejść z rąk cioci, kiedy ja już byłam obok, nie miałam pewności czy cieszyć się czy płakać...) Z chorobami jakoś sobie poradziliśmy (choć tu pomogła też dosyć duża odporność córki).

Teraz wystarczy spojrzeć na naszego malca - jaka jest samodzielna (i to nie nasza zasługa, wstyd się przyznać), jak pięknie mówi i ile wie o świecie, ile zrobiła wspaniałych i rozwijających prac plastycznych (wcześniej, niż my mielibyśmy śmiałość namawiać ją na taką aktywność), na ilu przedstawieniach teatralnych była... Lista jest długa. Córka jest wspaniała i zadowolona z życia.
A Klub Mały Odkrywca godny polecania (już teraz bez chwili wahania).

Mama Poli
Za pozycjonowanie stron serwisu odpowiada Vaco System